Fundacja Serce im. J.Korczaka

    Strona główna » Aktualności

Projekt Wakacje marzeń - przełamujemy bariery niepełnosprawności - Bieszczady 2017 23.08-30.08.2017 r.

Pragniemy podzielić się z Państwem naszymi refleksjami z wyjazdu wakacyjnego dzieci wraz z opiekunami z pieczy zastępczej województwa pomorskiego.

Mamy nadzieję, że pozostaną w Państwu i dzieciach wspomnienia z pięknych wakacji; Wakacji marzeń w Bieszczadach - jednym z najbardziej dzikich i tajemniczych zakątków Polski. Ich położenie i biegi historii zadecydowały, że są niepowtarzalne niemal pod każdym względem. Widokowe połoniny i szerokie doliny, z zachowanymi gdzieniegdzie łemkowskimi i bojkowskimi cerkwiami, tworzą urzekający krajobraz o każdej porze roku. Wyjątkowa przyroda, chroniona jako międzynarodowy rezerwat Biosfery UNESCO, zachwyca, onieśmiela i przyciąga zwolenników aktywnego wypoczynku.

Dziękujemy w imieniu Fundacji Serce im. J. Korczaka za wspaniały czas spędzony wspólnie i cudowne wspomnienia, które pozostaną na całe życie.
Był to czas, gdzie uczyliśmy się tolerancji dla innych, budowaliśmy siłę naszych dzieci, pokazywaliśmy im piękny świat i dziewiczą przyrodę. Uczyliśmy dzieci miłości do gór i turystyki oraz przełamywania wszelkich barier, pokonywania trudności i odnoszenia sukcesów.
Daliśmy również szansę na wypoczynek rodzicom zastępczym.

Do zobaczenia za rok.


Sprawozdanie z wyjazdu wakacyjnego dzieci z pieczy zastępczej wraz z opiekunami z województwa pomorskiego do Czarnej k. Ustrzyk Dolnych.

  • 23.08.2017 r
    Wyruszamy z parkingu sprzed Opery Leśnej w Sopocie. Naszym celem jest dotarcie do Czarnej koło Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach. W czasie podróży poznajemy się i bardzo cieszymy z wyjazdu. Pogoda dobra jak na wyjazd - nie pada, a słoneczko bardzo mocno nie grzeje. W autokarze dobra atmosfera, chociaż mamy dużo małych dzieci, które nie tak łatwo znoszą podróż. Robimy częste postoje. Docieramy na miejsce ok. godz. 22:00. Hotel Perła Bieszczadów prezentuje się okazale. Kwaterujemy się z przygodami w Domkach i Apartamentach Leśnych Perły Bieszczadów. Jest ciemno - nasze domki ukryte są w lesie, musimy ich szukać. Okazuje się, że warto było. Są śliczne, w środku dużo miejsca, wygodne łóżka i w każdym kominek. Każda rodzina może odpoczywać w ogródku. Przy każdym domku są ławki i stoliki. Dostajemy pyszną obiadokolację i udajemy się na wypoczynek.

  • 24.08.2017 r.
    Drugi dzień pobytu zapowiada się interesująco.
    Wcześnie rano budzi nas słoneczko. Zbiórka po śniadaniu godz. 9:30. 0 godz.10:00 wyjeżdżamy autokarem nad Jezioro Solińskie - płyniemy statkiem wycieczkowym Białej Floty po jeziorze. Zwiedzamy z przewodnikiem zaporę, największą w polskich górach. Zbiornik o wielkości ok. 21 km kw., powstały w latach 60-tych XX w. u ujścia Solinki do Sanu. Imponuje rozmiarami (długość 664 m, wysokość 82 m., powierzchnia zbiornika wynosi: 2200 ha, a największa głębokość 60m.). Pięknie położony, wykorzystywany turystycznie.
    Poniżej położony jest drugi zbiornik wyrównawczy - Jezioro Wyczkowskie. Podziwiamy powstałe dookoła jezior liczne ośrodki wypoczynkowe i uzdrowiskowe. Największe z nich to: Solina i Polańczyk. Solina powstała w XV w. Założona przez Kmitrów, a jej nazwa pochodzi od eksploatowanych tutaj słonych źródeł. W XVI w. powstał Polańczyk również w dobrach Kmitrów, za czasów panowania Książąt Ruskich. Polańczyk nieco większy od Soliny, położony jest na lewym brzegu Solinki , największe w całych Bieszczadach skupisko ośrodków, sanatoriów i kempingów, zbudowany w latach 60-tych i 70-tych XX w. Polańczyk - jako uzdrowisko słynie z leczenia dróg oddechowych, układu ruchu i przemiany materii.
    Następnie wyruszamy na zwiedzanie dawnej cerkwi unickiej Św. Paraskewy. Znajdują się tutaj unikatowe płaskorzeźby świętych stanowiące część dawnego ikonostanu. Tego typu przedstawienie postaci świętych w formie płaskorzeźb nie znajduje się nigdzie indziej w cerkwiach położonych na terenie polskich i słowackich Karpat.
    W drodze do hotelu zwiedzamy inne cerkiewki, które wyglądają jak prawdziwe cacka z bajki. Są wśród nich byłe cerkwie prawosławne i greko - katolickie, przeważnie niszczone w czasie wojen, okradane z ikonostanu, przeznaczone na magazyny np. drewna lub szyszek. Część z nich została zaadoptowana na kościoły katolickie. Po powrocie udajemy się na obiadokolację a później część z nas korzysta z dodatkowych atrakcji (basen, sauna, jacuzzi), lub spędza czas wspólnie z dziećmi na świeżym powietrzu i oddaje się grom i zabawom sportowym.

  • 25.08.2017 r.
    Po śniadaniu wyruszamy w góry. Chcemy zdobyć Połoninę Wetlińską. Przejście wraz z przewodnikiem. Piękna niedługa trasa, jest najpopularniejszą z Połonin. Przy trasie na wschodnim krańcu połoniny znajduje się Chatka Puchatka. Trasa zaczyna się w miejscowości: Wetlina w jednej z najpopularniejszych miejscowości turystycznych w Bieszczadach. Szlak prowadzi poprzez: łąki, lasami olchowymi i leszczynowymi, Wyżej bukowymi. Mijamy szczyt Smereka i docieramy do Przełęczy Orłowicza - Orłowicz był jednym z pionierów turystyki górskiej. Dalej droga do przejścia do głównego masywu Połoniny Wetlińskiej. Tworzą go dwa szczyty: Roch i Osadzki. Roztacza się stąd wspaniała panorama. Na południu widać pasmo graniczne z trójwierzchołkową Rabią Skałą i Wielką Rawką. Na zachodzie pięknie prezentuje się Smerek, na wschodzie Połonina Caryńska a na północy ciągną się niezliczone grzbiety niższych partii Bieszczadów. Ze szczytów schodzimy pięknym szlakiem w trawers traw i docieramy do położonego na wschodnim krańcu schroniska PTTK - Chatka Puchatka.
    Jesteśmy dumni z naszych dzieci - wszyscy doszliśmy do Chatki Puchatka. Najdzielniejsze są 3, 4 - letnie maluchy, a także dzieci niepełnosprawne - to był dla nich prawdziwy egzamin z życia i niezapomniane przeżycia.
    To był wspaniały dzień. Jesteśmy wszyscy bardzo zmęczeni, więc po kolacji obowiązkowo wypoczynek w hotelowym Spa. Dzieci będą odpoczywać w basenie, a dorośli dodatkowo w saunach. Dziećmi będą opiekować się wolontariusze i p. ratownik.

  • 26.08.2017 r.
    Dzisiaj wyjazd autokarem do Sanoka. Zwiedzanie Sanoka. To dawny królewski gród. Miasto malowniczo położone nad Sanem. Brama Bieszczadów.
    W programie zwiedzanie miasta z przewodnikiem: średniowiecznych kamieniczek w centrum klasztoru Franciszkanów, dla chętnych zwiedzanie muzeum historycznego z obrazami Zdzisława Beksińskiego oraz pokaźnym zbiorem ikon (do wyboru muzeum lub czas wolny). Zwiedzamy Muzeum Budownictwa Ludowego - największy skansen w Polsce - wspaniała kolekcja zabudowy drewnianej z obszaru Beskidu Niskiego, Bieszczadów i przyległych do nich pogórzy. Najbardziej podoba nam się stary galicyjski rynek ze sklepami, pocztą szkołą, domem nauczyciela, zegarmistrzem i apteką.
    W drodze powrotnej w Zagórzu zwiedzamy ruiny klasztoru Karmelitów Bosych, sprzed 200 lat. Ruiny są okazałe i robią wrażenie. Dookoła panuje tajemniczość, co sprawia że zastanawiamy się nad siłą tego miejsca.
    Na zakończenie dnia wspaniała niespodzianka - zapraszamy dzieci wraz z opiekunami na pyszne lody do Słodkiego Domku do Leska. Dzieci są uradowane miejscem, które oprócz pyszności dysponuje okazałym placem zabaw.

  • 27.08.2017 r.
    Wyruszamy autokarem do Majdanu k. Cisnej.
    W drodze do Majdanu odwiedzamy rezerwat żubrów - dzieci bacznie się im przyglądają i fotografują. Następnie docieramy do Majdaniu i przesiadamy się na Bieszczadzką Kolej Leśną którą podróżujemy przez piękny teren leśny z Majdanu do Przysłupia i powrót do Majdanu. Wielka atrakcja dla dzieci. Podziwiamy piękno Bieszczadów, zwierzęta i tę nadal dziką przyrodę.
    Historia kolejki datuje się na rok; 1898, kiedy to do stacji w Majdanie k. Cisnej przybył parowóz produkcji niemiecko - austriackiej firmy Krauss z pociągiem osobowo - towarowym. Kursem tym otwarto kolejkę z Nowego Łupkowa do Majdanu o długości 24, 174 km. Pomysł budowy kolejki powierzono towarzystwu akcyjnemu - zwanym - Koleją Lokalną Nowych Łupków - Cisna. Kierownictwo robót powierzono inżynierowi: Albinowi Zazuli z Jarosławia. Data 1898 rozpoczyna stuletni okres istnienia kolejki bieszczadzkiej, której towarzyszą wyjątkowe walory przyrodniczo-krajobrazowe, stanowiące o jej atrakcyjności. Kolejna budowa kolejek leśnych służyła do transportu drewna na rynki węgierskie, austriackie oraz do krajów Europy. Dalszy rozwój linii do istniejących tartaków pozwolił na rozwój taboru i tym samym przemysłu drzewnego. Wybuch I wojny światowej ograniczył ruch kolejki. W czasie wojny kolejka funkcjonowała jako wojskowa kolej polowa. Służyła wojskom austriackim i węgierskim. W czasie II wojny światowej ponownie została zniszczona. Dewastacja kolejki trwała nadal, również po zakończonej wojnie do chwili ustania działań UPA na tych terenach. Po wojnie administracja lasów państwowych zajęła się odbudową kolejki. Powstały nowe linie: Majdan - Moczarne, Rzepedź - Smolnik, Mików - Mików Górny, Nowy Łupków - Majdan. W obecnym kształcie kolejkę odbudowano w latach: 1954-1964. Ogólny koszt to: 244 mln. zł., co stanowiło 32% całości nakładów w tym czasie w Bieszczadach.
    Historia kolejki zatoczyła ponad stuletnie koło i...... następnemu stuleciu towarzyszy stukot jej kół............

  • 28.08.2017 r.
    Po śniadaniu wyruszamy do Komańczy. Po drodze zwiedzamy Ośrodek Caritas, gdzie w pięknym parku znajduje się kolekcja miniaturowych cerkiewek ze wszystkich okresów życia mieszkańców Bieszczadów. Jest mini ogród zoologiczny, gdzie oprócz koników, danieli, alpak dzieci mogą oglądać wiele gatunków dzikiego i domowego ptactwa. Jesteśmy zachwyceni zielenią i pięknym kwiatostanem.
    Następnie docieramy do Komańczy.
    Komańcza - spora wieś letniskowa, położona w dolinie Osławicy, na pograniczu Beskidu Niskiego i i Bieszczadów. We wsi znajdowała się piękna drewniana łemkowska, prawosławna cerkiew p/w opieki Matki Bożej, która spłonęła w 2006 r. - jedna z trzech tego typu w Polsce.
    Świątynia została odbudowana i ponownie konsekrowana w 2010 r. We wsi stoi też druga cerkiew, zbudowana w czasach współczesnych, przy której mieści się niewielkie muzeum łemkowskie. W północnej części wsi tzw. Letnisku znajduje się Klasztor Nazaretanek oraz Izba Pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Polski, który był tutaj internowany przez władze komunistyczne w latach: 1955-56. W centrum wsi zachowało się kilka starych chałup łemkowskich. Znajduje się tutaj drewniany kościół Św. Józefa, zbudowany w latach: 1949-1950.
    Wchodzimy pod górę do pięknego Klasztoru zbudowanego na wzór szwajcarskiej wilii. Spotykamy się z siostrą zakonną, która pięknie opowiada dzieciom o naszym Prymasie Polski - Kardynale Wyszyńskim. Zwiedzamy Izbę Pamięci i mamy czas na refleksje. To miejsce pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

  • 29.08.2017 r.
    Wcześnie rano wyruszamy do Ustrzyk Dolnych na 2-godzinną przejażdżkę drezynami. Wielkie przeżycie dla dzieci i dla nas dorosłych. Jesteśmy bardzo zmęczeni ponieważ musimy ok. 2 godzin pedałować drezynami po szynach. Widoki cudowne, dookoła mnóstwo zwierzyny: daniele, owce, konie. Dzieci mają wiele radości.
    Po południu spędzamy czas na świeżym powietrzu. Dla dzieci przygotowaliśmy animacje, zabawy i konkursy. Było dużo ruchu, radości i uśmiechów od ucha do ucha. Był również basen i spa.
    Wieczorem udajemy się na wspólny grill. Biesiadujemy przy ognisku. Szybko zapada zmrok - więc jest pięknie, ciepło i radośnie. Dzieci baraszkują wokół ogniska a dorośli śpiewają. Teraz nie czujemy się zmęczeni. Przygotowano dla nas prawdziwą ucztę.

  • 30.08.2017 r.
    Po pysznym śniadaniu wyjeżdżamy z Czarnej. Wracamy do domu. Żegnamy Bieszczady, wracamy z niezapomnianymi wrażeniami, przeżyciami. Nigdy nie zapomnimy o tym miejscu. Dzieci, jakby wydoroślały i urosły, wydają się mężniejsze i pewniejsze siebie, uśmiechają się do siebie nawzajem, są życzliwe, pełne życia i najważniejsze - nie chorują już tak mocno w powrotnej podróży. Nocą szczęśliwi dojeżdżamy do Sopotu.


W projekcie uczestniczyło łącznie 46 osób, w tym 27 dzieci, 14 opiekunów zastępczych, 2 wolontariuszy, 2 osoby obsługi. Koszt ogólny wyjazdu: 56 882,75 PLN.





Fundacja Serce im. Janusza Korczaka ul. Okrężna 9, 81-822 Sopot
tel.: +48 505-077-969, mail: jkorczak@fundacjaserce.org.pl